Pad Brapad Moujika - chyba jeden z lepszych koncertów na jakich byłam....nigdy się nie spodziewałam, że na urban jazz koncercie zobaczę młynek. Było skakanie, piski i ogólne szaleństwo. Jak na weselu :D Zdjęć jest cała masa więc ciężko było wybrać jakie pokazać. Przepraszam za tak dużą ilość zdjęć (szczerze to wątpię czy ktoś przejrzy wszystkie :D)
Pewien mądry człowiek rzekł: "Haftowanie jest jak Kung Fu. Najpierw myślisz, a potem HAJA!!"
Podczas mini pleneru po gliwickim rynku wraz z moją miłością, natrafiliśmy na mały sklepik w którym mieści się Pracownię Haftu i Rękodzieła "BAUBISA". Swoje własne haftowane dzieła sztuki sprzedaje Pani Jadwiga Kulasiewicz ... szaaaaaalenie sympatyczna osoba! Patrząc na jej wyroby aż dziw że jest samoukiem i do wszystkiego sama doszła. Zdawało by sie że kogoś młodego nie zainteresuję haft a jednak zainteresował nas bardzo. Pani Jadwiga z wielką pasją opowiadała jak wyrabia swoje dzieła. Dla nas Pani wydała się osobą fascynującą bo widac że kocha swoje hobby i nim żyje. Czyż ludzie z pasja nie są wspaniali?
Serdecznie polecam ten mały sklepik. Jeśli ktoś nie ma pomysłu na mały prezent albo chce sobie po prostu upiększyć dom to sklepik Pani Jadwigi jest doskonałym miejscem. Ja sie skusiłam i kupiłam haftowaną zakładkę do książki która już została sprezentowana :)
Mam wielki sentyment do tych zdjęć.....nie są to jakieś dzieła sztuki ale utrwaliły pierwszy wypad z nowym obiektywem. Cel tamtego dnia: nauczyć się ustawiać ostrość ręcznie Skutki: podobno widział te zdjęcia Dyrektor Śląskiego Jazz Clubu i w podziękowaniu za zdjęcia i artykuł w mmsilesia.pl mogę wchodzić na koncerty za darmo. Nieukrywam ale było mi baaaardzo miło jak usłyszałam ta wiadomość.
Zapodam może kilkoma panoramkami.....widać w nich duuuuuuuuuużo błędów czego jestem w pełni świadoma :) Z czasem człowiek się uczy i zauważa te wszystkie błędy :)